Wpisy z kategorii *Europejskie puchary*

Losowanie 1/8 finału Ligi Mistrzów i 1/16 finału Ligi Europy.

Dzisiaj, o godzinie 12.00 w szwajcarskim Nyonie odbyło się losowanie 1/8 piłkarskiej Ligi Mistrzów. 

Pary 1/8 finału Ligi Mistrzów:

Bayer Leverkusen - FC Barcelona

FC Basel - Bayern Monachium

Olympique Marsylia - Inter Mediolan

Zenit Sankt Petersburg - Benfica Lizbona

CSKA Moskwa - Real Madryt

Napoli - Chelsea Londyn

AC Milan - Arsenal Londyn

Olympique Lyon - Apoel Nikozja

Hit:

Nie można nazwać praktycznie żadnego meczu wielkim hitem. Za ciekawszy od innych można wziąć pojedynek AC Milanu z Arsenalem Londyn, ale to właściwie wszystko. Włosi to zdecydowanie najlepszy zespół, który awansował do fazy pucharowej z drugiego miejsca, ale to z powodu grupy z obrońcą tytułu - FC Barceloną. Mimo to, Milan i tak będzie jednym z faworytów, przynajmniej do dojścia do półfinałów. Z kolei Arsenal wyszedł na prostą po kryzysie na początku sezonu. Kapitalnie gra żywa legenda Arsenalu, człowiek, który dla nich znaczy więcej niż nawet trener - Robin van Persie. Jakiś udział w powrocie Kanonierów na właściwe tory miał też Wojciech Szczęsny, właściwie obstawiając bramkę londyńczyków. Faworyt tego meczu jest jednak jasny: AC Milan.

Z innych boisk:

Główny pretendent do tytułu (FC Barcelona) trafił na długiego nieobecnego w Lidze Mistrzów - Bayer Leverkusen. Aptekarze, jak zresztą każda aktualnie drużyna, nie są faworytami w tym pojedynku. Nie mogą się pocieszyć nawet kontuzją Davida Villi, bo Alexis Sanchez udowodnił, że potrafi go godnie zastępować. Wielka niespodzianka tej jesieni, Apoel Nikozja trafił na rywala do ogrania - Olympique Lyon. Czy pogromca Wisły sprawi kolejną sensację, pokonując tym razem zespół z Francji? Rok temu takim kopciuszkiem była Kopenhaga, teraz z kolei zespół z Cypru próbuje namieszać w Lidze Mistrzów. Najlepszy zespół w fazie grupowej - Real Madryt - trafił na rywala, z którym nie powinien mieć żadnych problemów - CSKA Moskwa. Wreszcie Chelsea Londyn zmierzy się z Napoli. Nie jest to gigant europejskiego futbolu, ale na pewno nie można tego zespołu lekceważyć. W fazie grupowej włoska drużyna wygryzła zespół mający aspirację do wygrania całej LM - Manchester City. Ostatnio Chelsea również udało się wygrać z drużyną sponsorowaną przez Szejków, ale nikt w Londynie nie napawa się “hurraoptymizmem”. Owszem, jest to rywal łatwiejszy od Milanu, ale i tak nikt nie spodziewa się lekkiej przeprawy. AVB również zachowuje ostrożność: Sądzę, że trafiła się nam jedna z najcięższych par. Napoli to klub, który reprezentuje miasto, a miasto mocno wspiera swoją drużynę. Mają ogromną rzeszę fanów. Napoli to jedna z najbardziej ekscytujących drużyn, nie ma co do tego wątpliwośći.

Pary 1/16 finału Ligi Europy:

FC Porto - Manchester City

Ajax Amsterdam - Manchester United

Lokomotiw Moskwa - Athletic Bilbao

Red Bull Salzburg - Metalist Charków

Stoke City - Valencia CF

Rubin Kazań - Olympiakos Pireus

AZ Alkmaar - RSC Anderlecht

Lazio Rzym - Atletico Madryt

Steaua Bukareszt - Twente Enschede

Viktoria Pilzno - Schalke Gelsenkirchen

WISŁA KRAKÓW - STANDARD LIEGE

Sporting Braga - Besiktas

Udinese Calcio - PAOK Saloniki

Trabzonspor - PSV Eindhoven

Hannover 96 - Club Brugge

LEGIA WARSZAWA - SPORTING LIZBONA

Legia Warszawa:

Nie powiem, żeby Legia miała szczęście. Trafiła na dobrą drużynę z Portugalii. Z drugiej strony, nikt nie twierdził, że “Wojskowym” uda się przebrnąć eliminacje do LE, ci jednak poradzili sobie z nimi bez większego problemu. To samo w grupie - w słabą drużynę z Polski nikt nie wierzył, udało się jednak sprawić niespodziankę i mało brakowało, a podopieczni Macieja Skorży wygraliby swoją grupę. Andrzej Juskowiak twierdzi: - Wojskowi pokazali już, że mogą pokonać te faworyzowane drużyny. Trzeba mieć nadzieję, że na wiosnę będzie podobnie.

Wisła Kraków:

Przeciwieństwo Legii - krakowska drużyna miała szczęście. Trafiła na Standart Liege, który do ogrania jest. Co by nie mówić, to nie jest drużyna pokroju Sportingu Braga, który rok temu wyeliminował Lecha i doszedł do finału. Nie można jej też od razu skreślać, ale nie należy się nastawiać na przegraną. Jeśli zdrowi i w dobrej formie będą Melikson i Małecki, Wisła powinna sobie poradzić z Belgami. Oceniam szansę 50 na 50, podobnie jak Kazimierz Moskal: Nie ma powodów do narzekań, ale też nie popadajmy w zbytni optymizm, gdyż w tym losowaniu nie było słabych drużyn.

Co Kalou robi w Chelsea?

Mam jedno pytanie. Co jeszcze Salamon Kalou robi w Chelsea? Myślałem, że skończony w drużynie The Blues będzie już w tym sezonie, kiedy przyszła nowa, wymagająca konkurencja - Juan Mata, a przecież reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej i w poprzednim sezonie nie mieścił się w pierwszej jedenastce. Aktualnie w zespole Andre Villasa-Boasa znajduje się 4 napastników (nie liczę kontuzjowanego Sturridge’a) i 3 skrzydłowych. Oczywiście rzadko kiedy dwaj skrzydłowi grają od pierwszej minuty - zwykle zamiast Maloudy bądź Maty przy linii bocznej biega Anelka, Torres bądź Drogba.

Na początku tego sezonu byłem rozczarowany, widząc Kalou w pierwszym składzie Chelsea. Zaprezentował się jednak słabo, przez co w następnych meczach szkoleniowiec The Blues nie był skłonny wystawiać go w pierwszej jedenastce. Dotychczas rozegrał więc trzy mecze w barwach niebieskich. Na boisku przebywał 111 minut. Niestety, wczoraj na stadionie Valencii również wszedł na boisko. Zmianę dał… no cóż, jakoś beznadziejnie nie grał, ale kibice Chelsea zapamiętają go głównie za głupie zagranie ręką w polu karnym. W 85. minucie, przy stanie 1:0, po rzucie rożnym Kalou wyskoczył do główki obok Pablo Piattiego. Zagrał piłkę ręka nad jego głową, przez co szansę na gola miał Robert Soldato. Nie zmarnował jej.

Z drugiej strony, Chelsea przegrała trochę na własne życzenie. Piłkarze AVB marnowali sytuacje jak natchnieni - dali okazję Diego Alvesovi do wykazania się i zostania najlepszym piłkarzem meczu. Mieli wiele setek, ale bramkę zdobył dopiero Frank Lampard (który trafił w LM po dwóch latach przerwy) po kapitalnym podaniu Florenta Maloudy. W końcówce meczu Anelka zmarnował piłkę meczową i remis stał się faktem. Grali dobrze wszyscy - tylko nie było komu goli strzelać. Valencia również miała kilka groźnych sytuacji, ale w bramce dobrze spisywał się Petr Cech. Chelsea lideruje w swojej grupie z 4 punktami na koncie.

Mam nadzieję, że po tym meczu Kalou na dobre straci zaufanie Boasa. Nie mówię tego, sfrustrowany po remisie z Nietoperzami. Prawdę mówiąc, Kalou w Chelsea nigdy mnie specjalnie nie zachwycał - już w kwietniu pisałem, że powinien odejść ze Stamford Bridge, a tydzień później ponawiałem apel o odejście napastnika.

Losowanie eliminacji LM i LE

Dzisiaj o godzinie 12.00 w szwajcarskim Nyonie rozpoczęło się losowanie par eliminacji do Ligi Mistrzów, a godzinę później do eliminacji LE. Tak wygląda pełny zestaw par II rundy eliminacji do LM:

(Czy i tym razem nie będzie nam dane zaznać smaku Ligi Mistrzów?)

Slovan Bratysława (Słowacja) - Toboł Kostanaj (Kazachstan)

Sturm Graz (Austria) - Videoton Szekesfehervar (Węgry)

FC Zestafoni (Gruzja) - Dacia Kiszyniów (Mołdawia)

Dinamo Zagrzeb (Chorwacja) - Neftczi Baku (Azerbejdżan)

Pjunik Erywań (Armenia) - Viktoria Pilzno (Czechy)

Partizan Belgrad (Serbia) - KF Skendija 79 (Macedonia)

SP Tre Fiori (San Marino) / Valletta FC (Malta) - Ekranas Poniewież (Litwa)

Malmoe FF (Szwecja) - HB Torshavn (Wyspy Owcze)

Shamrock Rovers (Irlandia) - Flora Tallinn (Estonia)

Rosenborg Trondheim (Norwegia) - Breidablik Koparogur (Islandia)

HJK Helsinki (Finlandia) - Bangor City (Walia)

Linfield Belfast (Irlandia Północna) - BATE Borysów (Białoruś)

Skonto Ryga (Łotwa) - Wisła Kraków (Polska)

Maccabi Hajfa (Izrael) - Borac Banja Luka (Bośnia i Hercegowina)

FK Mogren Budva (Czarnogóra) - Liteks Łowecz (Bułgaria)

NK Maribor (Słowenia) - FC Santa Coloma (Andora) / F91 Dudelange (Luksemburg)

KS Skenderbeu Korcza (Albania) - Apoel Nikozja (Cypr)

Wisła Kraków:

Gorzej chyba trafić nie mogli. Z potencjalnych rywali Wiślaków - Bangor City FC (Walia), Linfield FC (Irlandia Północna), HB Tórshavn (Wyspy Owcze) oraz Breidablik (Islandia), Flora Tallin (Estonia) i właśnie Łotyszowie - to Skonto Ryga prezentuje się najmocniej. Jest najbardziej utytułowanym łotewskim klubem, na koncie ma 15 mistrzostw kraju, jednak bez sukcesów na arenie europejskiej. To oczywiście nie powód, by mieć podstawy do obaw o Białą Gwiazdę. Wisła - przynajmniej na razie - zatrzymała swoje gwiazdy, na czele z Genkowem, Małeckim i Meliksonem, a do klubu przyszli nowi zawodnicy. W dodatku Skonto Ryga jest mistrzem Łotwy, ale nie najlepszym zespołem tego kraju - aktualnie w tabeli zajmują czwarte miejsce. Zespół Maaskanta powinien przejść przeciwnika, chociaż może mieć z tym problem. Sam szkoleniowiec jest ostrożny: Teraz trudno mówić o szansach. Nie widziałem ich meczów. Muszę zobaczyć ich grę, a na razie szanse oceniam na 50 do 50. Wiślacy już raz grali ze Skonto w eliminacjach do Ligi Mistrzów. W 2001 roku w dwumeczu okazali się lepsi, pokonując rywali 1:0 i 2:1. Spotkania II rundy eliminacji LM odbędą się 12 i 13 oraz 19 i 20 lipca. Pierwszy mecz Wisła zagra na wyjeździe, rewanż odbędzie się w Krakowie.

(Czy znowu przeżyjemy euforię po występach naszych w LE, jak rok temu?)

Eliminacje LE (tylko polskie pary):

I runda:

Jagiellonia Białystok (Polska) - Irtysz Pawłodar (Kazachstan) 

II runda:

Śląsk Wrocław (Polska) - Dundee United (Szkocja)

Jagiellonia Białystok (Polska)/Irtysz Pawłodar (Kazachstan) - Banants (Armenia)/Rustavi Metallurgist (Gruzja)

Jagiellonia Białystok:

Jaga ma teoretycznie najłatwiejsze zadanie. Mistrz jesieni 2010 w Ekstraklasie powinien przejść zarówno pierwszego jak i drugiego rywala i nawet się nie zmęczyć. Irtysz Pawłodar w 2010 roku zakończył rozgrywki na trzecim miejscu (system wiosna - jesień), a mistrzem kraju zostawał czterokrotnie w całej swojej historii. Również następni rywale nie budzą respektu. Zespół Probierza będzie grał z klubami z Armenii bądź Gruzji. Nie powinien mieć żadnych problemów z przejściem także tego rywali. W dodatku jeśli chodzi o Jagę mamy miłe wspomnienia z poprzedniego sezonu - w elimancjach zaprezentowała się najlepiej z naszych zespołów (Lech Poznań zaczął błyszczeć dopiero w fazie grupowej LE), a przegrała z Arisem Saloniki, a więc mamy nadzieję nie na powtórzenie wyniku - ale na zajście jeszcze dalej, najlepiej oczywiście do finału.

Śląsk Wrocław:

Wrocławianie mieli pecha. Po raz pierwszy od 30 lat zakwalifowali się do eliminacji LE i trafili na tego samego rywala, który ich wtedy wyeliminował. Z Dundee United doznali upokarzającej klęski - 2:7 na wyjeździe i 0:0 u siebie. Trenerem był wtedy… Orest Lenczyk, który po pracy w siedemnastu innych klubach (!) wrócił na stare śmieci. Szkoci są zdecydowanymi faworytami w tym pojedynku, ale mam nadzieję, że Sebastian Mila i spółka nie złożą broni od razu. W końcu będą mogli zagrać swoim ulubionym sposobem - przyczajeni, w obronie, czekający na kontry.

Liga Mistrzów, dzieciństwa symbol oczywisty

Liga Mistrzów to u mnie jeden z najważniejszych symboli sportowego dzieciństwa - oprócz Małysza oczywiście, o którym nie mogę pisać z powodu wzruszenia. W każdym razie, kiedy skoczkowie odstawiali narty zaczynała grać elita. Zwykle nie patrzyłem na mecze 1/8 finału, bo po prostu nie wiedziałem, że są. Miałem rację - nie było ich, były tylko 2 fazy grupowe, na co młody ja patrzył z przymrużeniem oka - on wolał patrzeć na najlepszych. Wtedy myślałem, że w Europie liczy się tylko 8 drużyn - a brak zaprzeczenia z perspektywy rodziców, tylko tą tezę potwierdzał. Mimo wszystko i tak nie potrafiłem wymienić całej ósemki. Pamiętam, jak z zaciekawieniem patrzyłem na Real Madryt, który - kiedy byłem małym brzdącem - rozdawał karty w Europie. Pięć zwycięstw w ciągu trzech lat robi wrażenie. Oglądałem co prawda dopiero triumfy w 2000 i 2002 roku, ale się posłyszało od komentatorów w telewizorze.

Dalszą część felietonu można przeczytać na:

Losowanie ćwierćfinału Ligi Mistrzów i Ligi Europejskiej

Dzisiaj, o godzinie 12 czasu polskiego odbyło się losowanie par ćwierćfinału LM, a godzinę później LE. Zapraszam do przeczytania wpisu.

Pary 1/4 finału Ligi Mistrzów:

Real Madryt - Tottenham Hotspur

FC Barcelona - Szachtar Donieck

Inter Mediolan - Schalke 04 Gelsenkirchen

Chelsea Londyn - Manchester United

Pary 1/2 Ligi Mistrzów:

Real Madryt/Tottenham Hotspur - FC Barcelona/Szachtar Donieck

Inter Mediolan/Schalke 04 Gelsenkirchen - Chelsea Londyn/Manchester United

Hit:

Jest jeden, jedyny w swoim rodzaju. Mecz Chelsea - Manchester. Starcie Fergusona z Anciellotim. Kto jest faworytem? Chciałbym powiedzieć, że The Blues… i mogę powiedzieć że The Blues! Czemu? Bo MU ma horrendalny problem z obrońcami - kontuzjowanych jest aż czterech defensorów. Nadzieja, że wróci więcej niż jeden jest marna. W dodatku Chelsea wygrało ostatnie starcie pomiędzy tymi zespołami, a za nimi przedstawia się też fakt, że są na fali wznoszącej. Losowanie było dla kibiców Chelsea łaskawe. Jeśli przejdziemy MU w pófniale John Terry i spółka dostaną zwycięzce z pary Inter - Schalke, a więc stosunkowo łatwego rywala.

Z innych boisk:

Barcelona znowu trafiła na najsłabszego rywala! Oh, cóż za niespodzianka i wspaniała wiadomość. Jak zwykle. Barca jest już praktycznie w półfinale (…), a tam może zmierzyć się… z Realem Madryt. Tego nie chciał Mourinho, los spłatał mu jednak figla. Ku jego szczęściu, ze swoimi podopiecznymi zmierzy się najwcześniej w finale. Oczywiście, jeśli zacznie od pokonania Tottenhamu, rewelacji tegorocznej LM. Powinno im się to udać, bo jak powiedział sam Mourinho: “Jesteśmy Realem Madryt”. Kibice nie zobaczą też najpewniej powrotu Raula na Santiago Bernabeu - jego Schalke zmierzy się z Interem, a potem ze zwycięzcą pary Chelsea - MU. Wątpiwe, żeby doszli do finału…

Mój typ na finał:

Chelsea - Real Madryt

Pary 1/4 finału Ligi Europejskiej:

FC Porto - Spartak Moskwa

Benfica Lizbona - PSV Eindhoven

Villarreal - Twete Enschede

Sporting Braga - Dynamo Kijów

Pary 1/2 finału Ligi Europejskiej:

Sporting Braga/Dynamo Kijów - Benfica Lizbona/PSV Eindhoven

FC Porto/Spartak Moskwa - Villarreal/Twete Enschede

Hit:

Mówcie co chcecie, jak dla mnie hitem jest spotkanie Benfici z PSV. Portugalsko - holenderskie starcie. Każdy z tych zespołów wygrywał Puchar Europy. Co prawda w zamierzchłej przeszłości, ale oni nadal się liczą w swoich ligach, a także w LE, wojując od czasu do czasu LM. Oba kluby to jak dla mnie murowani faworyci do wygrania tego trofeum. Niestety, los sprawił, że tylko jeden zespół będzie grał o nie w finale.

Z innych boisk:

Nic nie przyszło z zawojowania LE Portugalczykom, jeśli trafili na takich rywali w ćwierćfinale. Jedynym faworytem w swoim spotkaniu jest Porto, choć podejrzewam, że Sporting Braga może sprawić kolejną już niespodziankę pokonując Dynamo Kijów. Co jeszcze mamy? Spotkanie Villarealu z Twente. Jak dla mnie, niespodzianką jest w ogóle obecność tutaj obu tych zespołów. Mistrzowie Holandii pokonali dwa czołowe rosyjskie kluby, a żółta łódź podwodna odprawiła wicelidera Bundesligi - Bayer Leverkusen.

Mój typ na finał:

FC Porto - PSV Eindhoven

Oceń także tu: http://kwestor.blox.pl/

Real bez Ronaldo? Nie ma szans.

Stało się. Kiedyś musiało się stać. Najlepszy strzelec Realu Madryt i najskuteczniejszy piłkarz tego sezonu w Hiszpanii wspólnie z Messim doznał kontuzji. O kim mowa? Oczywiście o Cristiano Ronaldo. Genialny w tym sezonie Portugalczyk ma kłopoty z udem i nie zagra w dwóch następnych meczach Los Blancos. W czym problem, mógłby ktoś zapytać? Przecież Real ma klasowych piłkarzy, a nawet kilku na jego pozycję - Kaka, Oezil. I to jest fakt. Faktem jest też to, że CR7 ciągnął grę Realu. 38 bramek we wszystkich meczach, genialne dryblingi, mnóstwo asyst. Ronaldo jest głodny gry i goli, co potwierdza mecz z Malagą - narzekał już na ból nogi wcześniej, ale z boiska zszedł dopiero po strzeleniu hat-tricka.

Spodziewałem się, że Real punkty bez Ronaldo zgubi już wczoraj w meczu z bardzo dobrze spisującym się na własnym stadionie Racingiem. Błysnął jednak wspomniany już wcześniej Oezil, a tym razem dobrych okazji nie marnował Karim Benzema. Ale brak CR7 było widać. W 90 minucie do jedenastki podszedł Adebayor. Karnego obronił Togo. Coś takiego by się Ronaldo nie przytrafiło.

Prawdziwym testem jak ważny jest Portugalczyk dla Los Blancos będzie mecz z Olympiquem Lyonem. W następną środę podopieczni The Special One rozegrają rewanż na Santiago Bernabeu. Myślę, że to może być pierwsza przegrana Mourinho na własnym stadionie od 149. meczów. Może trochę przesadziłem, ale nie wierzę w awans Królewskich bez Cristiano Ronaldo. Mają co prawda zasiłek z Lyonu, gdzie gola strzelił Benzema. Jeśli jednak przyjrzymy się temu golowi zauważymy jedną rzecz. Kto mu asysytował? Oczywiście Cristiano Ronaldo! W dodatku, jeśli popatrzymy na wyniki fazy grupowej LM, tylko przy dwóch meczach Portugalczyk nie miał żadnego udziału (asysta bądź gol).

Kto zatem ma zastąpić Portugalczyka? W ostatnim meczu z Racingiem Mourinho przesunął Oezila na prawe skrzydło, a na jego pozycję wprowadził Emanuela Adebayora. Na szpicy zostal Karim Benzema, który chyba nareszcie złapał formę - w 3 ostatnich meczach strzelił 5 goli, a sam o sobie mówi jak o“Karimie z Lyonu”. Mimo wszystko, moim zdaniem to za mało na zespół z Francji. Obstawiam 1:0 dla zespołu, w którym błyszczy Lisandro Lopez.

Oceń także tu: http://kwestor.blox.pl/html

Viktor Kassai i arbitrzy liniowi, czyli wielka pomyłka…

O meczu Inter - Bayern pisać nie będę. Wpis zamierzam poświęcić arbitrowi wczorajszego spotkania - Węgrowi Viktorowi Kassaiowi.

Błędne decyzję:

  • 20 min. Eto’o pędzi w pole karne, mija dwóch rywali i przewraca go Tymoszczuk. Faulem w nogi. Ale rzutu karnego nie ma!
  • 53 min. Ewidentne uderzenie w twarz Muellera przez Lucio. Sędzia postanawia to ziignorować i nie podytkować nawet faulu, a co tu mówić o żółtej kartce.
  • 56 min. Zółta kartka dla Sneidera. Za co? Obejrzałem jeszcze raz ten mecz. Holender protestował może ze 2,3 razy, co na kartkę się nie kwalifikuje…
  • 86 min. Kolejna bezsensowna żółta kartka, tym razem dla Gustavo. Motta go popchnął, to ten spojrzał znacząco na sędziego i ten przybiegł. Z niewiadomych przyczyn, kartkę dostał również Brazylijczyk.

Ocena za spotkanie:

Cóż, pomylił się kilka razy, najbardziej zaszkodził Interowi, kiedy nie podyktował jedenastki. Stawiał też bezsensowne żółte kartki, nadal nie mogę zrozumieć, czemu dostał ją Robben.

O pozostałych sędziach:

Kapitalną pracę wykonywali sędziowie liniowi, znowu nic nie robił sędzia bramkowy. Mieli zajmować się głównie polem karnym i bramkami, a w ciągu tych dwóch dni pomylili się conajmniej dwukrotnie. I to dwukrotnie boleśnie, nie podytkowali karnych wczoraj dla Interu i dla Realu, kiedy piłkę ręką dotykał Gourcouff. A przecież mieli pomagać sędziom, którzy nie mogą być wszędzie. Jak na razie nie pomagają…

Przeczytaj moje wcześniejsze wpisy tu:

http://kwestor.republikafutbolu.pl

Wenger wykiwał wszystkich…

Wczorajszy mecz Arsenalu z Barceloną to była prawdziwa uczta. Szczególnie emocjonująca okazała się druga połowa spotkania.

Dla wszystkich Polaków oglądających mecz, to spotkanie było jeszcze ważniejsze. Spotkały się dwie godne siebie drużyny, prezentujące najbardziej ofensywny sposób grania na świecie. W dodatku w bramce gospodarzy stał Wojciech Szczęsny. Co Polak tam wyprawiał to jest nie do opisania, ale jak zwykle psuł wszelkie wybicia z bramki. Przy bramce Villy nie miał nic do powiedzenia, popisał się kilkoma fantastyczymi interwencjami, choć nie brakowało mu szęścia (Messi nie trafił w bramkę sam na sam).

Mecz nie rozpoczął się dobrze dla Arsenalu. David Villa po podaniu Messiego wyszedł na czystą pozycję i strzelił pomiędzy nogami Szczęsnego. Pułapkę ofsajdową zepsuł Clichy, który nie zdążył się wycofać. W drugiej połowie Kanonierzy zaczęli grać agresywnej i po fantastycznym zagraniu Clichego Robin van Persie wyrównał. Przy bramce zawiódł Victor Valdes, który nawet nie ruszył się w bramce. Barcelona musiała się odsłonić. Przy ataku większą częścią zespołu straciła piłkę, którą przejął Fabregas i zagrał piłkę do Nasriego. Ten pobiegł w pole karne, poczekał na Arszawina, który po znakomitym podaniu uderzył jeszcze lepiej.

To nie było spotkanie jak rok temu. Arsenal co prawda wygraną uratował w końcówce spotkania, ale nie został stłamszony przez Barcę jak rok temu. Jeśli dobrze pamiętam, Arsenal miał ponad 40% posiadania piłki - pierwszy taki wynik w tym sezonie przeciwko Dumie Katalonii. Kanonierzy byli dużo lepsi, a może po prostu nie trapiły ich kontuzje. Teoretycznie Barcelona też przystępowała do tego spotkania mocniejsza. Pozbyła się Ibrahimovica (strzelca dwóch goli w Londynie rok temu), a za to sprowadziła Villę. Snajper z Valencii nie zawiódł… ale też nie zachwycił. Zawiódł za to ktoś inny.

Jego Skromność Leo Messi, najlepszy piłkarz świata. Gość, który wbił dla Barcelony w tym sezonie 40 goli i zaliczył kilkanaście asyst. Co zrobił w tym meczu? Ano jak na niego to nic… Jedna asysta i kilka zmarnowanych szans, oj nie dobrze z tobą wczoraj było. Przegranych pojedynków z Kościelnym było mnóstwo, chyba Messi i Barcelona dostali zadyszki po 16 wygranych z rzędu w lidze.

Trzeba coś napomknąć o komentatorze, bo blogerzy na RF ciągle na nich narzekają. Przemysław Bełka dobrze prezentował się w pierwszej połowie, ale po 45. minucie jakby skończyły mu się pomysły. Zamiast mówienia czy akcja była dobra, czy nie, cokolwiek o piłkarzach powtarzał tylko w kółko nazwiska, bądź jak genialny jest Kościelny. Oglądam sobie mecz, gdy nagle z niczego: “Smuda miał na Kościelnego chrapkę, ale ten go odrzucił.” Gdzie? Dokąd?! Smuda chciał go zjeść?! Gdyby nie to, że wiem o co chodziło, chyba bym się zaczął “Dyzmy” bać.

Oceń także tu: http://kwestor.blox.pl/html

http://kwestor.blox.pl/html

Losowanie Ligi Europejskiej i Ligi Mistrzów.

Poszedłem za waszymi komentarzami i usunąłem wcześniejsze wpisy.

Pary 1/16 finału Ligi Europejskiej:


Sparta Praga - Liverpool

Lech Poznań - SC Braga

Anderlecht Bruksela - Ajax Amsterdam

FC Basel - Spartak Moskwa

Besiktas - Dynamo Kijów

Aris Saloniki - Manchester City

PAOK Saloniki - CSKA Moskwa

FC Sevilla - FC Porto

Rubin Kazań - Twente Enschede

Young Boys Berno - Zenit Sankt Petersburg

Lille - PSV Eindhoven

Glasgow Rangers - Sporting Lizbona

Benfica Lizbona - VfB Stuttgart

BATE Borysów - PSG

Metalist Charków - Bayer Leverkusen

Napoli - Villarreal

Lech Poznań:

Mogło być gorzej. Mistrz Polski trafił na Sporting Braga, który jest do ogrania. Lech musi zatrzymać jednak swoich czołowych piłkarzy i kupić nowych.  Mimo wszystko historyczni wicemistrzowie Portugalii nie są zespołem słabym. W eliminacjach Ligi Mistrzów zdeklasował Sevillę, na swoim stadionie pokonał 2:0 Arsenal. Bakero i jego piłkarze chcieli grać z Liverpoolem. Mogą grać z Liverpoolem pod warunkiem, że ograją Sporting, a pogromca Kolejorza w 3 rundzie eliminacyjnej LM (Sparta Praga) musi przegrać na Anfield Road.

Z innych spotkań:

Rywal Lecha z fazy grupowej zmierzy się z pogromcą Jagiellonii Białystok - Arisem Saloniki. Aktualny mistrz Rosji - Zenit Sankt Petersburg zmierzy się z zespołem, którego wytypowali kibice do grania z Lechem Poznań - Young Boys Berno. Francuskie Lille z Obraniakiem zmierzy się z PSV Eindhoven z Holandii. Ciekawie zapowiada się rywalizacja 2 zespołów z Ligi Mistrzów - Rubina Kazań z Rafałem Murawskim i Twente Enschede. Innymi zespołami z 3 miejsc w fazie grupowej LM są FC Basel i Spartak Moskwa.

Pary 1/8 finału Ligi Mistrzów:

AS Roma  - Szachtar Donieck

AC Milan - Tottenham Hotspur

Valencia - Schalke Gelsenkirchen

Inter Mediolan - Bayern Monachium

Olympique Lyon - Real Madryt

Arsenal Londyn - FC Barcelona

Olympique Marsylia - Manchester United

FC Kopenhaga - Chelsea Londyn

Hity:

Są dwa. Jeden to mecz Barcelony z Arsenalem, a drugi spotkanie Interu z Bayernem Monachium. Niedawno napastnik angielskiego klubu Theo Walcott wyjawił, że marzy o “zemście” nad Barceloną i jej gwiazdą Lionelem Messim za klęskę (1:4) w 1/4 finału rozgrywek Ligi Mistrzów poprzedniego sezonu. Wszystkie cztery gole strzelił właśnie Argentyńczyk. Arsenal może też mścić się za finał LM w 2006 r., gdzie na Stade de France przegrał 1:2.

Już niedługo dojdzie do powtórki finału Ligi Mistrzów z poprzedniego sezonu. Bayern Monachium zmierzy się z osieroconymi po Mourinho, pogrążonymi w kryzysie dziećmi - Interem Mediolan. W maju było 2:0, ale zasadnicza różnica jest taka: we Włoszech nie ma już The Special One! Czy zespół prowadzony przez Rafę Beniteza do 16 marca zdąży wyjść z kryzysu?

Z innych boisk:

Czy Jose Mourinho wyprowadzi Real z upokarzającej serii 6 lat bez gry nawet w ćwierćfinale LM? Zadanie ma trudne, gra z półfinalistą i zarazem pogromcą Królewskich z poprzedniego sezonu - Olympique Lyon. Debiutant z Londynu ponownie trafił na zespół z Mediolanu - tym razem AC Milan. Wyrównane powinny być spotkania Romy z Szachtarem i Valencii z Schalke 04. Los osczędził Chelsea, która zmierzy się z FC Kopenhagą.


Polecamy



Diablo 3

FIFA 13

Wyszukaj w blogu

RSS


maj 2012
P W Ś C P S N
« marca    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031